Co zabrać na kurs kitesurfingu - lista rzeczy
Krótka odpowiedź: prawie nic. Cały sprzęt do nauki dostajesz od nas, więc na pierwszą lekcję wystarczy przyjść w stroju kąpielowym. Dłuższa odpowiedź jest ciekawsza, bo kilka drobiazgów potrafi zdecydować o tym, czy zapamiętasz ten dzień jako świetny, czy jako ten, w którym zmarzłeś i spiekłeś nos jednocześnie.
Co dostajesz od szkoły
- Latawiec i bar - dobrane do Twojej wagi i do siły wiatru danego dnia.
- Deska - na naukę zawsze większa, bo łatwiej na niej wystartować.
- Trapez - to on przenosi ciąg latawca na biodra, nie na ręce.
- Pianka - dobrana do temperatury wody.
- Kask i kamizelka asekuracyjna.
Niczego z tego nie musisz kupować ani wypożyczać osobno - wszystko jest wliczone w cenę lekcji. Kupowanie własnego sprzętu przed nauką to najczęstszy kosztowny błąd początkujących: dobór latawca zależy od wagi i warunków, a na starcie nikt tego jeszcze nie umie ocenić.
Co zabrać ze sobą
- Strój kąpielowy - zakładany pod piankę, najlepiej dopasowany, bez luźnych sznurków.
- Ręcznik i coś ciepłego na potem. Po dwóch godzinach w wodzie bluza jest ważniejsza, niż się wydaje - nawet w lipcu.
- Krem z filtrem, wodoodporny, minimum 30. Na wodzie słońce odbija się od powierzchni i przypieka drugi raz od dołu. To najczęściej zapominana rzecz z całej listy.
- Woda do picia. Nauka kite to kilka godzin wysiłku, często w słońcu.
- Okulary z paskiem albo czapka z daszkiem - na czas teorii i oczekiwania na wiatr.
- Klapki. Piasek w upalny dzień potrafi być gorący jak patelnia.
Czego lepiej nie brać
- Biżuterii i zegarka - łatwo zgubić w wodzie, a przy sprzęcie potrafią zawadzać.
- Okularów przeciwsłonecznych bez paska - pierwsze wywrotki zabierają je bezpowrotnie.
- Telefonu na wodę - zostaw go w torbie na brzegu albo w wodoszczelnym etui.
- Soczewek kontaktowych, jeśli masz wybór. Woda w oku wypłukuje je w najmniej wygodnym momencie.
O czym warto pomyśleć wcześniej
Jedz normalnie przed lekcją. Nie na czczo i nie tuż po obfitym obiedzie - kite to wysiłek rozłożony na dwie, trzy godziny.
Przyjedź z zapasem czasu. Lekcje planujemy pod wiatr, a nie pod wygodną godzinę, więc czasem najlepsze okno wypada rano albo późnym popołudniem. Im większe masz okno w planie dnia, tym lepsze warunki złapiesz.
Umiejętność pływania jest warunkiem. Nie chodzi o styl ani dystans, tylko o to, żeby woda po szyję nie budziła paniki. Na naszej lekcji przez większość czasu stoisz na dnie płytkiej zatoki, ale to nadal woda.
Gotowy na pierwszą lekcję?
Przyjdź w stroju kąpielowym, resztę mamy. Zadzwoń albo napisz, a dobierzemy termin do prognozy wiatru.
